Jako facylitator, czy jako członek zespołu - nieważne - służyłam pomocną dłonią. Dziewczęta czuły się tak zagubione i nieporadne, że nie potrafiły wykonać prostych czynności na Bloggerze. Nie mówiąc o problemach z dodawaniem filmów, czy zdjęć (O.K. później sobie poradziły i same do tego doszły; z niewielką moją pomocą, ale mimo wszystko ich narzekania na to, jak bardzo im nie wychodzi praca z blogiem fascynowała mnie). Natomiast nieumiejętność justowania po prostu mnie przeraziła. To nie była rzecz, którą można było zostawić biegowi czasu; ponieważ dlatego, że dziewczyny nie umiały justować (zastanawiałam się, czy nie miały Worda w LO, czy jak :P), ja musiałam za nie poprawiać, by wygląd postów był jako taki, a nie 'chorągiewki' zamiast wpisów :P A to było może nie tyle męczące, co po prostu szkoda czasu, nawet tych kilku minut. Skoro mogły same to jednym kliknięciem uczynić. Prawda? Mało tego, może nie 'musiałam' to za nie poprawiać, ale nie mogłam patrzeć na to, jak posty są niewyjustowane (szczegóły, które mnie rażą).
Podobnie było (jak już nie należałam do grupy) z dodaniem posta, który miał być widoczny zawsze na wierzchu, na samej górze strony. Doradziłam [i tu padło imię dziewczyny, która prawdopodobnie - jak i reszta - nie chciałaby aby jej imię tutaj widniało, dlatego je usunęłam], że albo można to zrobić za pomocą zwykłego posta: opublikować taki, a następnie zmienić datę na 2010 rok i już mamy zagwarantowane, że teraźniejsze posty będą pod spodem tegoż z 2010 roku; albo można wykorzystać gadżet tekstowy i umieścić go na górze, nad postami; nad częścią ruchomą; ponieważ gadżety są stałymi elementami, niezmiennymi jeśli chodzi o daty, to też to zadziała. Ale jak właśnie patrzę na tę stronę, widzę, że nie wyjustowały znów :P Hm... Nauka poszła w las? Czy z czystego nierozgarnięcia :D Ciekawe...
Uaktualnienie 16.01.2009:
Oczywiście, dodanie posta, który zawsze byłby na wierzchu wymagało znajomości gadżetów lub odrobiny sprytu; aczkolwiek w moim przypadku było to tak, że po prostu grzebiąc w ustawieniach i opcjach natrafiłam na taki, czy inny gadżet, który automatycznie sprawdziłam; jego i jego zastosowanie na moim roboczym blogu, na którym zazwyczaj sprawdzam wszelakie nowe rzeczy. Może właśnie dzięki temu, wydaje mi się, że byłam w stanie pomóc dziewczętom, bo próbując do czegoś dojść, a z rezultacie samemu do tego czegoś dochodząc, człowiek więcej się uczy niż, gdy mu ktoś podyktuje formułkę... I dziewczyny z Wychowania również o tym świetnie wiedzą ;-)
Uaktualnienie 16.01.2009:
Oczywiście, dodanie posta, który zawsze byłby na wierzchu wymagało znajomości gadżetów lub odrobiny sprytu; aczkolwiek w moim przypadku było to tak, że po prostu grzebiąc w ustawieniach i opcjach natrafiłam na taki, czy inny gadżet, który automatycznie sprawdziłam; jego i jego zastosowanie na moim roboczym blogu, na którym zazwyczaj sprawdzam wszelakie nowe rzeczy. Może właśnie dzięki temu, wydaje mi się, że byłam w stanie pomóc dziewczętom, bo próbując do czegoś dojść, a z rezultacie samemu do tego czegoś dochodząc, człowiek więcej się uczy niż, gdy mu ktoś podyktuje formułkę... I dziewczyny z Wychowania również o tym świetnie wiedzą ;-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz