Kolejnym błędem, jaki napotkałyśmy na drodze, był błąd nie-organizacji (i nie tylko mowa o dokumentacji). Jeśli chodzi o publikowanie, to każda z nas chciała pisać, ale każda pisała o czyms innym, a to spowodowało bałagan na blogu. Bo nijak się miały do siebie tematy postów. Wrzucone wszystko do jednego worka. A nie o to chodziło, żeby publikować najwięcej, jak się da, tylko, żeby to skupiało wokół siebie czytelników. Wynikało to z braku dobrego i dobrze zorganizowanego kontraktu z zawartymi tam rolami w zespole. Nie trzymałyśmy się tego, co same sobie 'narzuciłyśmy'. Osoba odpowiedzialna za publikacje nie zajmowała się tym, co miała, itd.
Niestosowanie się do kontraktu (a właściwie do tego, co było tam napisane), mogłoby się udać, ale nie takim kosztem, że jedna czy dwie osoby coś robią, a reszta tylko patrzy i narzeka. Niestety nie miało to szansy bytu.
Po to są role w zespole, by się nimi kierować, sugerować i podzielić. Wiadomo, że można sobie pomagać (i na tym polega współpraca), jednakże POMAGAĆ, a nie ROBIĆ ZAmiast kogoś).
Niestosowanie się do kontraktu (a właściwie do tego, co było tam napisane), mogłoby się udać, ale nie takim kosztem, że jedna czy dwie osoby coś robią, a reszta tylko patrzy i narzeka. Niestety nie miało to szansy bytu.
Po to są role w zespole, by się nimi kierować, sugerować i podzielić. Wiadomo, że można sobie pomagać (i na tym polega współpraca), jednakże POMAGAĆ, a nie ROBIĆ ZAmiast kogoś).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz