środa, 7 stycznia 2009

Krytyka jest "zła"...

Jak można się łatwo spodziewać, krytyka nie zawsze jest odbierana pozytywnie, natomiast, jeśli mowa o projektach grupowych, krytyka jest jednym z ważniejszych motorów napędowych, które pozwalają na doskonalenie projektu oraz wychwytanie błędów. Jednak krytyka w większości przypadków kojarzy nam się z czymś, co przeszkadza, a nie pomaga. I właśnie tak myślały moje współpracowniczki, dla których słowo krytyki było jednym z większych przeszkód pracy. Jak łatwo wątpiły, że robi coś fajnego i coś, z czego mogą czerpać radość. Wystarczyło jedno słowo (np. w komentarzach), by dziewczęta miały smutne twarze i pałały niechęcią, nie tylko do Prowadzącego, ale również do całego projektu, do szkoły, do czegokolwiek.

Nie wiem, czy to wynika z ich niskiej samooceny, czy z braku wiary we własne możliwości, to jeszcze motywacja, jaką stosował Prowadzący, była na tyle specyficzna, że nie było mowy o tym, by dziewczęta zrozumiały jego zamierzenia i chęć pomocy. Jako facylitator, nie miał on robić czegoś zamiast nas, ale nakierować nas na taką drogę, by wykonać projekt.
Ponadto, krytyka w projektach grupowych ma za zadanie wskazanie niedociągnięć po to, by je eliminować. Nie po to, by ośmieszyć członków zespołu, ale po to, by pomóc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz