Każdemu niedoświadczonemu członkowi zespołu projektu grupowego, który wcześniej nie miał do czynienia z tego typu przedsięwzięciem, ciężko jest wyciągać wnioski, skoro nawet nie widzi się istoty projektu. Nie tak łatwo współpracuje się z kimś, kto nie rozumie istoty projektu. Mi samej trochę czasu zajęło, zanim zrozumiałam jej istotę; jednak od momentu zrozumienia, gdy już wszystko zaczynało się lepiej układać i wydawało się, że wszystko już pójdzie z płatka.
Niestety... Dziewczyny zmieniły po raz kolejny projekt. Zmieniły (i nie wiem, czy to był ich pomysł, czy sugestia Prowadzącego) projekt na taki, w którym "poprawiały" popełnione błędy na blogu Kolegium. Jeśli post był zły lub jeśli coś się nie udało - pisały, co było złe, jaki popełniły błąd. itd. Projekt jakby nowy, ale oparty o ten, który (niby) nie wypalił. Jednak dziewczyny nabyły doświadczenia i uwierzyły w to, że mogą zaliczyć semestr :)
Btw., pisała do mnie ostatnio jedna z tych dziewcząt, a zapytana o to, jak wyglądała rozmowa końcowa projektu, powiedziała mi, że Prowadzący pochwalił je. I widać, że są teraz zadowolone z siebie i swojej pracy. I o to również chodzi :)
Niestety... Dziewczyny zmieniły po raz kolejny projekt. Zmieniły (i nie wiem, czy to był ich pomysł, czy sugestia Prowadzącego) projekt na taki, w którym "poprawiały" popełnione błędy na blogu Kolegium. Jeśli post był zły lub jeśli coś się nie udało - pisały, co było złe, jaki popełniły błąd. itd. Projekt jakby nowy, ale oparty o ten, który (niby) nie wypalił. Jednak dziewczyny nabyły doświadczenia i uwierzyły w to, że mogą zaliczyć semestr :)
Btw., pisała do mnie ostatnio jedna z tych dziewcząt, a zapytana o to, jak wyglądała rozmowa końcowa projektu, powiedziała mi, że Prowadzący pochwalił je. I widać, że są teraz zadowolone z siebie i swojej pracy. I o to również chodzi :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz